kujawsko-pomorskie
Strony internetowe — Bydgoszcz
Projektuję i buduję szybkie, wielojęzyczne strony dla firm z Bydgoszczy. Stała cena, ustalony zakres, termin w umowie.
Rynek lokalny
Bydgoszcz nie żyje z turystyki ani z korporacyjnych central — żyje z logistyki, produkcji i centrów usług wspólnych. Węzeł S5 i S10, A1 w zasięgu godziny jazdy, lotnisko, Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny i gęsta sieć spedycji, zakładów obróbki metalu, producentów opakowań i podzespołów. Obok tego drugi filar: centra usług wspólnych i BPO, które przyszły tu po kompetencje i niższe koszty niż w Trójmieście czy Warszawie.
To zmienia zadanie strony. W B2B nikt nie kupuje z reklamy — kupujący z działu zakupów wchodzi na stronę po tym, jak dostał namiar z targów albo z polecenia, i sprawdza, czy jesteście prawdziwą firmą: certyfikaty, licencje, park maszynowy, realne dane techniczne. Strona jest dokumentem, na podstawie którego Was sprawdzają, a nie ulotką. Katalog musi dać się przeszukać po symbolu, karty techniczne muszą być do pobrania w PDF, a formularz ma zbierać parametry zlecenia — tonaż, relację, materiał — zamiast pytać, w czym możemy pomóc.
Firmy z ekspozycją eksportową potrzebują wersji angielskiej i często niemieckiej, bo kontrahent czyta stronę, zanim odbierze telefon. Centra usług mają zupełnie inny cel: ich strona jest narzędziem rekrutacyjnym — oferty pracy, employer branding i sekcja kariery, która ładuje się na telefonie w kilka sekund. Buduję jedno i drugie na tym samym fundamencie: statycznie generowany Next.js, wielojęzyczna struktura od pierwszego dnia i CMS, w którym treść zmieniacie sami.
Jak pracuję
Mieszkam i pracuję w Bydgoszczy, więc na spotkanie przyjadę w tym samym tygodniu. Projekt prowadzę zdalnie — spotkania wideo i link podglądowy, na którym widzisz postęp na bieżąco — a na kick-off i odbiór jestem u Ciebie na miejscu.
Zobacz, jak to wygląda w praktyce
Industrialna witryna B2B Pol-Med — handel olejami UCO, stacje edukacyjne, narzędzia przemysłowe. Next.js 16 z dopracowaną oprawą w srebrnym akcencie.
Pol-MedCzęste pytania
Sprzedaję w B2B, a klientów mam z targów i z polecenia. Po co mi strona?
Właśnie dlatego, że masz ich z polecenia. Kupujący z działu zakupów dostaje namiar, wchodzi na stronę i w minutę decyduje, czy jesteś firmą, z którą warto rozmawiać. Strona nie ma generować leadów zamiast targów — ma nie zabijać tych, które targi już przyniosły. To dokument, na podstawie którego Cię sprawdzają: skala, certyfikaty, realne możliwości produkcyjne.
Mam kilkaset produktów i kart technicznych w Excelu i PDF-ach. Da się to przenieść na stronę?
Tak, i zwykle jest to najbardziej opłacalna część projektu. Arkusz importuję do CMS-a jako katalog z filtrowaniem po symbolu, parametrze i zastosowaniu, a karty techniczne podpinam jako pliki do pobrania przy każdej pozycji. Efekt: klient trafia z Google prosto na konkretny symbol, zamiast dzwonić z pytaniem, czy w ogóle to masz.
Potrzebuję wersji angielskiej, a być może i niemieckiej. To znaczy dwie osobne strony?
Nie. Strukturę buduję wielojęzycznie od pierwszego dnia — każdy język ma własne adresy URL i poprawny hreflang, więc każda wersja pozycjonuje się w Google osobno. To jednak jeden serwis i jeden CMS: układ, komponenty i integracje powstają raz. Dochodzi tłumaczenie i jeden przebieg korekty na język, a nie druga strona od zera.
Chcę, żeby ktoś zobaczył zakład i porozmawiał z działem technicznym. Przyjedziesz?
Tak — na kick-off i na odbiór przyjeżdżam. Zdjęcia hali, rozmowa z technologiem i pół godziny przy maszynach dają treść, której nie da się napisać z briefu wysłanego mailem. Resztę projektu prowadzimy zdalnie: spotkania wideo i link podglądowy aktualizowany na bieżąco, żebyś widział postęp bez pytania o status.